START PRZED NAMICHMURY NA NIEBIE BURZE ZAPOWIADAJĄ
251.
Przed którymi ludzkość nie znajdzie schronienia. Burze przejdą i oczyszczą tą ziemię ze wszelkiego robactwa chętnie służącego ciemnościom. Litości nie będzie, wszelkie zło nikomu nie jest potrzebne, ono tylko robi szkodę.
I tak zło wszędzie zakwita, pokazując się w całej swej krasie, aby mogło się samo wyżyć i zatracić wraz z wszystkim, do czego się przylepiło. I nie ma znaczenia, czego zło dotyczy, ono musi się pokazać i się zatracić. Dobrzy jeszcze ludzie, takich niewielu, niech z daleka obchodzą zło, aby nie brać udziału w wyżywaniu się złego, gdyż mogą odnieść rany lub wraz ze złem wszelkim popaść w rozkład. Tu czujność ich wierny towarzysz pomoże im się odnaleźć.
Lecz człowiek duchowy, będący w ruchu dostrzeże w porę wszelkie objawy następujących zniszczeń i z terenów zagrożonych zdąży się wycofać. Uczcie się ludzie słuchać ostrzeżeń płynących z własnego wnętrza, one wam pomogą stąpać z dala od nadchodzących zniszczeń.
Zniszczenia przyjmą różną formę i będą się przejawiały w postaci przyrodniczych zjawisk, chorób nieznanych, nierozważnych zachowań ludzi w codziennym życiu doprowadzających do tragedii.
Cóż, ofiara zawsze znajdzie swojego kata, a i kat rozpozna swoją ofiarę szybko, szczególnie, gdy na wszystko naciska coraz mocniej Światło. Wiele sytuacji i zjawisk już od dość dawna się nasila i zaczyna przybierać formy patologii szerząc się w społeczeństwach.
Jedno możecie stwierdzić, że tak źle jeszcze nie było, a przecież to wszystko rośnie, aby osiągnąć swój szczyt i się załamać całkowicie, waląc się w gruzy.
Tak właśnie dzieje się tam, gdzie pojedynczy ludzie i całe grupy oddaliły się od Prawdy, wymyślając swoje zgubne zasady i teorie leniwego, konsumpcyjnego życia, od nędzy do dobrobytu i kończą na cmentarzach.
Wyznacznikiem i udziałem w zatraceniu jest zło, którym się otoczyliście i które do was przeniknęło, a przecież zło już dawno przeniknęło wszystko, co jest na tej ziemi. Niewielu, może parę ludzkich duchów udało się obronić przed złem, oni wykazali właściwą postawę i ich Światło wynosi wysoko, wszystkich pozostałych przygniecie ich własny ciężar win i zetrze z powierzchni tej ziemi, aby w Materii dalej mogli już się całkowicie zatracić. Przecież sprawiedliwość dotrze do wszystkich, czas i przestrzeń nie stanowi żadnej przeszkody.
I zamiast pomocnej dłoni się chwycić, wy ją odrzuciliście, więc teraz pojawi się dłoń w zbroi i swą Siłą mocno was uderzy, zobaczymy czy wasza ziemska mądrość wypaczona wytrzyma starcie z silniejszym.
Powierzono wam wszystko co najlepsze, obdarowano was łaskami i talentami, a wy wszystko marnujecie i siejecie zniszczenie, czas więc was Siłą wyprosić, aby szkód więcej już nie było.
Tak się kończy wszystko to, co nie chce poznać Woli Bożej i jej się podporządkować całkowicie.
Cóż, wybraliście, to niech się dzieje tak jak sami chcecie, wszystko podsumowane, wzmocnione i szybko biegnie do was.
Skutki przejawią się bardzo szybko w narastającej skali, a w wielu miejscach już biją na alarm widząc zagrożenie.
Pamiętajcie: sami jesteście twórcami tego wszystkiego i sami bierzecie udział w akcie zniszczenia, tym bardziej, że sami inaczej nie chcecie.
250.
Win na odpłaty, każdemu indywidualnie zrealizowane. I choć skala i sposób odpłaty przerazi pokolenie, to czas już ku temu nastąpił. Taryf ulgowych nie ma i nie będzie, a wszystko w świetle Bożych praw.
Zbyt długo wszelkie zło narastało i coraz odważniej się na ziemi panoszyło, przeszkadzając i ograniczając tych, którzy próbowali wydostać się ku Światłu.
Rozbłysk Światła przeniknie wszelką ciemność na tej ziemi, a ona z przerażeniem cofnie swoje brudne łapska na swój, należny sobie poziom, porywając tych, którzy dali się jej zwieść.
Wszelkie dobre chcenie równocześnie dostanie od Światła Siłę, aby oderwać się od ciemnego tła, aby się oddzielić i nie zginąć.
Procesów dokładniej nie trzeba wam tłumaczyć, gdyż wy i tak nie będziecie słuchać, zachowujecie się już tak od wielu, wielu lat. Osobisty wasz udział pokaże wam dobitnie jak to wygląda już bez słów.
Nawet śmieci muszą do was w jakiejś formie przetworzonej wrócić, tym bardziej dotyczy to wszelkiego zła, którego jesteście aktywnymi twórcami cały czas.
Do widzenia! Tak się mówi do tych, którzy nadużyli gościnności, stali się dla gospodarza zbyt uciążliwi, przeszkadzali tworzyć dobro, a napotkane przez siebie dobro niedoceniali i niszczyli. I gospodarz takich gości pozbył się z intencją; że już ich nigdy nie zobaczy.
Ta część Materii, w której jest ziemia ma już dość niszczycielskiego ziemskiego gadziego pokolenia, która zamiast wspierać i uszlachetniać tylko niszczy, tworząc wokół zamęt i nieporozumienia.
Kto chce mieć u siebie ciągły zamęt, ciągły stan wyniszczenia, zagładę wszelkiego dobra, przekroczenia norm bezpieczeństwa?
Nikt i nic, co współbrzmi w prawach Bożych, więc prawa Boże wypełnione większą Siłą wszelkie zło w przyśpieszony sposób rozłożą i uwolnią tą część Materii od ziemskich szkodników, aby przywrócić konieczną harmonię.
Ilu zginie?
Wszyscy ci, którzy trzymają się ciemnych, to oczywiste!
Wejdziecie w kontakt ze Światłem, pokaże się wszystko, jakie jest prawdziwe i nastąpi rozkład, zakończy się cały proces oczyszczenia.
Co będzie dalej?
Zobaczą ci, co zostaną, zatraconych to nie dotyczy.
A dążący do dobra niech trwają w swym postanowieniu, teraz szczególnie wam to będzie potrzebne i pamiętajcie; nikomu nic złego się nie stanie, jeżeli sam tego zła do siebie nie przyciągnie.
Tu czujność wysoce wskazana, by nie dać się w ostatniej chwili porwać w wir
rozkładu.
Siła płynie, podłączcie się z wiarą do Stwórcy, a wszelkie dobro podniesione zostanie na samą górę. Baczcie jednak byście siłę wam ofiarowaną rozpoznali i uchwycili się właściwej liny rzuconej w formie Słowa Bożego. Inne liny nie podniosą was, a jeszcze mocniej spętają.
Lecz Światło widać, słychać i czuć, a czujny duch nie ma wątpliwości, wątpliwości ma natomiast rozum, który puszczony samopas służy Lucyferowi.
Sami wybieracie i sami się określacie, aby wasz wybór ten ostateczny był właściwy, a dotyczy to nielicznego grona, gdyż większość ziemian już wybrało całkowite ciemności, a tym samym zgubę poprzez wielkie cierpienie, swoje własne osobiste.
Wszystkim dążącym do Światła – Miłość, pozostałym – rózgę!
Wszystko proste i oczywiste, bez niedomówień i dylematów.
SERCE CZYSTE JAK KRYSZTAŁ