CI, CO ŚLUBOWALI!

CI, CO ŚLUBOWALI!

11.

Ci, co ślubowali wieczne przymierze z Panem Bogiem niech wznoszą modlitwy do Niego, ponieważ przychodzi dzień rozliczenia!

Kto nie chce słuchać niech się boi, straszna spotka go kara. Jego słowa powrócą wzmocnione i roztrzaskają mu głowę. Takie wielkie ciśnienie Światła następuje!

Ludzie, będziecie wariować, nikt przed karą za grzechy nie ucieknie!

Na nic pieniądze, majątek wszelaki, tylko stan wnętrza się liczy, jasny lub ciemny, łatwy do rozróżnienia.

Trzaskają bicze Sądu Ostatecznego nad całą Ziemią, nieliczni wyjdę z tego. To ci tzw. »czyści«, od nich rozpocznie się Królestwo Boże 1000 letnie.

To ci rozpoznają przychodzącego od Boga samego, zobaczą w nim Światło, dwa znaki: Gołębica i Krzyż Prawdy towarzyszą Synowi Bożemu.

Do tego czasu próbuję ratować tych, których się da, niewiele mają na to ziemskiego czasu. Pozostało niewiele dni ziemskiego czasu!

Pierwszy raz takie ostre wystąpienie.

Ci, którzy mieli pierwsi służyć ogarnęło ich zwątpienie. Szlachetne istoty zapomniały, po co przybyły na Ziemię. Swoim odczuciom nie zaufały, a to było konieczne.

Skończyły się »żarty« na tej Ziemi, czas ciemności wygonić i rozłożyć, niech się wszystko wyżyje, wiele wieków mieli ludzie na poprawę, tak na Ziemi już nie może być dalej!

ŚWIATŁO NARASTA!

ŚWIATŁO NARASTA!

10.

Światło narasta, należy iść dalej, coraz jaśniejszy wgląd w swoje wnętrze. Rozpoznawać i rozpuszczać cechy negatywne własne, doskonalić odczuwanie miłości i podawać ją dalej. Podawaj miłość gdzie tylko możesz w myślach, uczuciach i uczynkach! Kochaj bez słów. Słowa zapisuj i odczytuj. Wysyłaj listy do wrażliwych, proponuj pomoc i wsparcie. Pisz o miłości pięknie i otwarcie, ale nie o ziemskiej, a o duchowej miłości, ta daje człowiekowi wsparcie. I ona przetrwa całą materię, ducha wzmacnia w podążaniu dalej, to jego skarb najczystszy i z nim związane przeżycia.

Kto nie pojmuje ten niech kocha szlachetnie, na początek da jemu to wsparcie.

Uciekać od wulgaryzmów, to język ciemności. Ciężki niczym kule, narasta wraz z używaniem i nie wiesz, kiedy jak siedzisz w ciemnej celi, zamurowany bez uczuć wzniosłych i bez wyjścia.

Potrzebujesz wzmacniaczy życia, a te ziemski mają charakter rozpaczy, które zamiast wznosić, ciężarem się stają i brak siły, pustka w głowie, droga do piekieł prowadzi. Duch nie otrzymuje siły, ciało umarło, bo na nim życie się skoncentrowało.

Tylko siła miłości i modlitwy wewnętrznej by ducha i ciało uratowało, lecz tu chcenie musi być wielkie i niech tak się stanie.

Później już tylko coraz jaśniej i jaśniej, wszystko bez »dopalaczy« jasne się stanie, a na twarzy duch maluje uśmiech szczęścia doskonałego, bo duch w życiu na ziemi wszystkim Bogu dziękuje za miłość wielką i pomoc prędką.

Lecz bądź czujny i pracuj nad sobą nieustannie, abyś swój majątek duchowy nie stracił ponownie za jakieś urojenia ciemności lub ziemskie nic nieznaczące błyskotki, pazerność czy chęć posiadania nadmiernie rozbudowaną w żądze władzy na przykład przemienioną.

Nie masz władzy nad samym sobą, a innymi chcesz rządzić, tu nie dasz rady, na pewno się potkniesz, stracisz godność, moralność i zdrowie. Może będziesz niewolnikiem pieniędzy i władzy, i już po tobie. Sam wybrałeś!

Życzę tobie abyś się ocknął, choćś głuchy i ślepy, obolały z głupoty swojej. Zmień coś na lepsze, niech ci się uda, ruszaj do zwycięskiego boju nad samym sobą i jak już kolana od modlitw cię będą bolały, spojrzysz na siebie jasnymi oczami i to już są pierwsze ku dobru przemiany.

Dalej możesz iść sam lub zapytać możesz o drogę, serce jasno tobie ją wskaże, a ja w tym ci pomogę.

Jak chcesz i szukasz to dobrze inaczej nie da rady. Nikt tu na ziemi nie wypełni za ciebie zadania, które masz do zrealizowania.

Wzlot lub upadek innej drogi nie ma!

Gdy o duchu, czyli o sobie nic nie wiesz to jesteś próżny i nic o prawdziwym życiu nie wiesz, choćbyś nie wiem jakie szkoły skończył, wiele wiosen przeżył, bez ducha swojego jesteś niczym, to tak jakbyś nigdy nie żył.

Martwy i sztuczny niczym lala, która na zewnątrz ładna, a w środku pusta.

Życzę każdemu, kto te słowa czyta, aby znalazł Miłość pochodzącą od Boga, bo tylko ona jest czysta!

ROZUMEM BOGA NIGDY NIE POJMIESZ!

ROZUMEM BOGA NIGDY NIE POJMIESZ!

9.

Rozumem Boga nigdy nie pojmiesz w materii. Możesz dzieła woli Bożej poznać, wielkość możesz Boga odczuć sercem swoim, im wyższy poziom reprezentujesz, tym bardziej wielkości Boga się boisz i pokorniejesz szybko jak lód w słońcu wiosennym, który zwiastuje ocieplenie.

Ludzie gubią się codziennie w rozumowym działaniu, popełniają błędy, które ciągle wychodzą na jaw. Pokazują władzę, która błądzi i szuka dla siebie korzyści, w nikły sposób wykazują troskę o swojego ducha, dla ciała pragną korzyści.

Takich ludzi czas zostawić, dla nich samych życie się nigdy nowym nie stanie, są zbyt leniwi, aby chcieć jakiejkolwiek zmiany.

Dopiero, gdy stanie przed nimi wszystko co złe, co sami zrobili, będą próbowali się zmienić w ostatniej chwili, gdy lepiej się poczują, staną na nogach, rozum znowu zatriumfuje i w stare, wygodne buty wskoczy.

Wsłuchuj się w swoje uczucia nieustannie, rozumem ich nie forsuj.

Oczywiście rozum jest tobie potrzebny jako sługa ducha tu na ziemi i takim sługą jest niczym innym. Choć wprowadza niespokojne myśli i daje różne podpowiedzi, sam może siebie również ocenić i duchowi służyć doskonale.

Idź do przodu i nie oddawaj swojego życia nikomu!

Bóg Ojciec czuwa nad tymi, którzy czujność w sobie utrzymują, aby usłyszeć ostrzeżenie o niebezpieczeństwie lub je odczuć wewnętrznie. Listu ostrzegającego nikt nie dostanie.

Sam do Światła zmierzaj i nikomu się nie zwierzaj. Jasność, którą od ciebie czują daje wszelkie informacje każdemu, kto szuka Prawdy i do niej zmierza. Dla innych szkoda ziemskiego czasu, na siłę nikogo nie da się zmieniać.

Mów ludziom, że można inaczej, podpowiadaj przykładami, pomóż jak potrzebują modlitwami i pozostaw, niech decydują zgodnie z prawami.

Czytaj Przesłanie Graala, tam wiele wyjaśnień dla ciebie i trzymaj się odczuć, które są tylko dla ciebie!

Uczucie do bliźniego, a dusza bez wiary tej prawdziwej w Boga!

Ćwicz się w odbiorach codziennie, jest to ważne dla ciebie, przez to wrażliwość swoją podnosisz, jesteś w dobrych nurtach, nikt nieczysty nie podejdzie, nie ma do czego się podłączyć, ale czujność jest zawsze wskazana od samego rana.

MIŁOŚĆ BOGA OJCA

MIŁOŚĆ BOGA OJCA

8.

Miłość Boga Ojca jest przez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa podawana dla ludzi i ich nieustannie budzi.

Wolą Boga Ojca jest, aby Bogu Ojcu służyć i z miłością w modlitwie się zanurzyć.

Syn Boży, Jezus Chrystus pisze Boga Ojca Wolę i poprzez wnętrze swoje Pana sławi, nieustannie oddając Bogu Ojcu cześć i chwałę na wieki wieków, amen!

Dlatego jest konieczność działania i żywego Słowa Boga Ojca poprzez miłość wyrażania dla każdego, kto chce słuchać w celu swego przemieniania!

Dzwony biją same, gdy na głos czyta się Miłości Przesłanie i wypełnia się swoje wobec Boga ziemskie zadanie rozpoznane!

Dzieci Boże są szczęśliwe, czas im przekazać nowinę; że tylko żywe Słowo Pana pomaga odczuć i pojąć bez zbędnej nauki rozumowej.

Miłość każdemu pomoże się otworzyć i nowe życie tu na ziemi stworzyć, które nieustannie badać karze swoją drogę do Światła.

Czas sobie pokazać, w którą stronę jest chcenie się kierować, aby móc drogę do Światła budować, dla siebie i dla tych, którzy z całego świata tutaj zjadą, gdy Żywe Słowo na Ziemi poznają.

Wszystkie drogi do swojego wnętrza zdążają i w miłości do Boga Ojca podążają, to jedyna droga inna to zguba oczywista przez nieczystość poplątana.

Czas już teraz mocno ducha budzić, aby życiem na tej ziemi się nie znudzić, pod pozorem pracy w dobrym chceniu.

Czas jasno i precyzyjnie wyrażać swoje uczucia i myśli w słowo formowane, ale ostrożnie, najlepiej wśród tych, którzy osiągnęli poznanie. Inni nie odczują i nie pojmą, i w dół ściągną.

Droga do Światła to dobra trasa wzmacniana wolą i miłością Pana, odświeżana i kochana.

Jeżeli ktoś zna inne drogi to niech czyta historię świata – ziemi, zawsze był upadek, bo nie było Światła.

Zastanowić się już czas jak siebie mocniej ożywić Bożym Słowem i miłość płynącą nazwać: »wielkim morzem,« która z twojego serca wypływa, gdy ster twojej woli i miłości Stworzyciel poprzez Swoje prawa trzyma. Nigdy nie pomylisz drogi, zawsze płyniesz na fali niczym diament oszlifowany swoimi przeżyciami, który ma wielką wartość dla wszystkich. Dlaczego? Bo jest piękny i czysty. I znów siedzisz na koniu, otrzymujesz nowe siły, ty tworzysz wszystko inni są zimni.

Czas rozpalić ognisko miłości, do którego przyjdą wszyscy, aby się wzmocnić i oczyścić. Płomyk zapalony, nie gaś go sam, a rozpalaj większy płomień, który masz od zarania.

Życzę tobie wszystkiego dobrego, teraz masz już wszystko, więc pal swoje ognisko, wiatr ci go pomoże rozdmuchać po świecie i nie będzie pytania bez odpowiedzi: Czy w Polsce już wiecie?

Ptak zielonooki skrzydła swoje rozwija i porwie wszystkich do lotu, albo wiatr od skrzydeł zmusi do odwrotu!

Co wybierasz?

Mów już teraz sam! Mnie nie pytaj, bo odpowiedź jest już znana.

Do widzenia miły przez innych też kochany.

Tak właśnie tobie piszę te słowa, aby duch twój odżył od nowa.

Nie wielu ludzi słuchać ich może, bo pewnie już śpią przy telewizorze, ale pewnego dnia obudzą się i z goryczą wszystko przeżyją wzmocnione to złe, do którego przez lenistwo duchowe zdążając w rozpaczy się zanurzą, tracąc wszystko – do rozkładu świadomości siebie samego.

W ten sposób osądzą się sami. Nie chcieli, bo spali.

KTO MIŁOŚCI POSZUKUJE?

KTO MIŁOŚCI POSZUKUJE?

7.

Każdy, kto miłości poszukuje odnajdzie ją przez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa i wzrok ku Bogu skieruje, przez bramę żywego Słowa dalej pomaszeruje rozżarzając swoją otoczkę coraz mocniej, aż zobaczy wzrokiem przed sobą żywe Światło, tu na Ziemi dowód Bożej miłości w ziemskiej okazałości.

Kto ducha swojego rozumem nie krępuje ten codziennie wyżej wzlatuje, bo miłość w życiu nim kieruje, patrzy na wszystko oczami światłymi i myśli swoje ma zanurzone w czystości.

Jasny kierunek drogi swojej zaznacza dobrymi czynami na ziemi miłując każdego, kto zmierza Boga światłymi drogami. Drogi światłe na ziemi serce wyczuwa i rozumowi podaje myśli, co ciało ma czynić, aby na ziemi być szczęśliwym.

Inna droga oddala nas od Światła, dając nam ciężkie doświadczenia życiowe. Im dalej od Światła tym boleśniejsze są one, które zmieniają się bardzo szybko na szczęśliwe życie, gdy popłyniemy przez stworzenie w nurtach odwiecznych praw Bożych ku Światłu zaczynając prawdziwe życie napełnione szczęściem obficie. Otoczka ziemska, czyli gęstomaterialne ciało jest wtedy jaśniejsze, przez prawa Boże realizujemy na ziemi życie radośniejsze, głębiej przeżywamy każdą chwilę i odczuwanie jest pełniejsze. W takim stanie wypełniamy swoje ziemskie zadanie i podziękujemy radośnie z euforią Bogu za nie.

Kto chce tak czynić niech dziś już zacznie, bo po co tu na ziemi duszę w ciemności rozmienić na nieszczęśliwe życie pełne utrapienia. Tylko Miłość Boga daje wybawienie i nawet głębokie przeżycia osobiste są po to doświadczane, aby przypomnieć sobie, co tu jest grane. Jak melodię swej duszy usłyszysz, w sercu twoim nastanie czas wzrostu i lot wysoki wykonasz, lecz tylko wtedy, gdy wiarę w Boga przeżyciem swoim rozpromienisz i żyć będziesz szczęśliwie, gdy Prawdę poznasz, która da ci nowe życie.

Grzechy Bóg Ojciec odpuści tobie, gdy w miłości przeżywać zaczniesz swoje całe życie, aż pewnego dnia ziemskiego pozostawisz najgęstszą otoczkę i wyzwolony polecisz duchem w prawach uniesiony do domu prawdziwego – raju utęsknionego, wiodąc tam jedyne życie prawdziwe w pełni szczęśliwe.

Dziękując Bogu za wszystko, wychwalając Jego doskonałość masz szansę lotu szczęśliwego, więc kup już tu na ziemi bilet do niego.

Kończąc dziś życzę tobie wszystkiego dobrego, abyś trafił do raju swojego, przez ciebie samego utraconego.

Chcesz być szczęśliwy, więc mocno chwyć się obiema rękami rzuconej tobie w Słowie liny i zacznij wspinaczkę do góry. Idź równo, krok za krokiem, systematycznie każdego dnia, codziennie dostaniesz potwierdzenie, że dobrze czynisz lub otrzymasz ostrzeżenie, gdy dopadnie cię zwątpienie.

Idź jednak dalej, krok za krokiem, w modlitwie proś Boga o prowadzenie, zawsze otrzymasz wybawienie. Zawsze utrzymuj na Światło kierunek, miłość w twoim sercu wskazuje drogę, to dla twojego ducha, dla ciebie jedyny ratunek.

Bóg Ojciec, bądź błogosławiony, na skrzydłach Ducha Świętego Miłość w stworzenie niesie i z kielicha Swojego obficie wylewa.

Miłość to najczystsza Prawda, to Bóg Ojciec, bądź błogosławiony, na misterium Róży jako niezmierzoną łaskę ofiarowuje ludziom i istotom na Ziemi!

PODPOWIEDZI

PODPOWIEDZI

6.

Gdy dzień na ziemi się kończy i zmierzch noc zapowiada zabieram się do pracy, służba Światłu w piśmie się zaczyna. Słowo płynie nieustannie, które siły mi daje, odświeża mojego ducha i ciało, radość na twarzy się rysuje, a w sercu miłość Prawdę zwiastuje.

To, co piszę pochodzi z Najwyższej Góry, po wibracjach można odczuć. Powstaje duchowy przekaz z serca zapisany, niczym pieśń, baśń z krainy »marzeń«.

Duch zawsze odbierze sedno zawarte w literze, rozum będzie widział papier zapisany i myśli różne odciągną go od krainy »marzeń«.

Lecz ci, co czystości pragną w Słowo słuch swój duchowy zanurzą i piękne zobaczą obrazy, i je głęboko odczują.

Czy jest coś piękniejszego ponad odczucia?

Po prostu nie ma!

A gdy odczucia nabiorą na sile i duch swą siłę rozwinie, to wielkie chwile przeżyje, które wszystko, co ziemskie przebije. I wtedy zacznie się życie prawdziwe, otworzą się nowe oczy i pojawi się nowe słyszenie, miłość twoje uczucia nową zarejestrują, wszystko wokół się rozświetli i w takim doskonałym stanie, w modlitwie z uczuciem Bogu podziękuj serdecznie. Po takich przeżyciach zbliżysz się do Prawdy, która życie ułatwia na ziemi. Idziesz prostą drogą, miłością się napełniasz i nie zapominasz; kim jesteś, dokąd zmierzasz i co robisz!

Miłość w sercu to najlepszy kompas, jasno wskazuje kierunek, ziemskim wzrokiem go nie widzisz, lecz go doskonale czujesz. Z dnia na dzień lżejszym się stajesz, krok po ziemi płynie, a wokół czysty uśmiech podajesz każdemu kto cię widzi.

Pracując w różnych miejscach zdobywasz doświadczenia nowe, są one potrzebne, aby innych też budować.

Nieszczęśliwi tacy, którzy wszystko do rozumu biorą i nie patrzą dalej, to martwe kukły, które darowane życie swoje zabijają. Takim więcej uwagi nie udzielam swojej, czeka ich na drodze tragedia niewyobrażalna, która ich całkowicie zmieni, aby jednak nie było za późno już na tej ziemi.

Szczęśliwi ci, którzy się szybko uczą, pomimo wielkich porażek i różnych sukcesów, oni ruch wysoki w sobie utrzymują i na wnioski życiowe uważnie patrzą. Tacy teraz niechaj będą czujni, bo tylko raz zobaczą, odczują, przeżyją obecność żywego Słowa na ziemi.

I szczerze życzę wszystkim, aby za nowym odczuciem podążyli i miłość odkryli, siły nowej nabiorą i z pokorą Bogu podziękują za łaskę otrzymaną.

Na koniec tych słów życzę tobie abyś zawsze miał szeroko otwarte oczy i Światła miłości nigdy nie zgubił, szczególnie teraz na ziemi wśród różnych ludzi.

NIEUSTANNE ZMIANY

NIEUSTANNE ZMIANY

5.

Nieustanne zmiany nastają poprzez Miłość i Wolę Boga Ojca się wzbudzają, dalej i dalej zmierzają. Nigdy za dużo dobra w sobie zgromadzonego.

Następuje zmiana całej konstrukcji człowieka nowego, który duchowym się kieruje. Złota zasada postępowania: robisz tak jak sam czujesz i uciekasz od każdego ciemnego »gada«, który się spala w obecności przy czystej Miłości.

Każdy, kto miłuje to się przeobraża, miłość mu serce rozżarza, serce bije mocniej, drży całe ciało i nigdy miłości za dużo, lecz ciągle mało i mało! Staraj się ludzki tworze serce swe odmykać, napełnisz się jasnym Światłem i nie będziesz już chciał drzwi do miłości zamykać.

Czyż może być coś bardziej wspaniałego jak kochanie bliźniego i życzenie jemu tylko dobrego samego?

Rada może być surowa lub zwiewna niczym jedwab na wietrze, ale zawsze suto okraszona miłością dla ciebie.

Stan miłości wiecznej to akt łaski Boga Ojca naszego, kto w miłości trwa nieustannie ten wielbi Najwyższego i oddaje miłość przez przeżycie swoje w modlitwie do Ojca skierowanej, i tym samym oddając przyjmuje nieustannie. Ruch w ten sposób utrzymuje, a stokrotki kwitną nieustannie.

Czyż nie piękna łąka cała ukwiecona?

To natura Bogu dziękuje za Miłość, którą nieustannie otrzymuje!

ŚWIATŁO PROWADZI

ŚWIATŁO PROWADZI

4.

Światło prowadzi cię nieustannie od człowieka do człowieka, rzeka miłości ich czeka.

Poprzez Miłość i Wolę Boga Ojca, poprzez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa wszystko czysto przechodzi, transformuje i nową drogę w stworzeniu buduje, aby ludzkość nią podążała, chwałę Boga oglądała i sumiennie swoje zadanie wykonywała, ponieważ zawarła z Bogiem Ojcem poprzez Syna Bożego nowe przymierze chcąc tego szczerze!

Słowo Żywe jak powiedziało to i wykonało!

Na ziemi Boga Ojca żywe Słowo, które mieszka pośród ludzi i tych, którzy chcą do życia budzi, aby nie pomarli na zawsze!

Poprzez swoje chcenie, Miłością i Wolą, poprzez miłość i wolę Syna Bożego każdemu życie odmienię, że stanie zdumiony przed wielkością Moją, Boga Ojca i padnie na kolana w ogromnym chceniu Bogu wiernemu służeniu!

Poprzez czystą Miłość Boga Ojca, poprzez Syna wszystko do służby każdy otrzyma, resztki swej karmy wypali i stanie czysty niczym znicz ognisty!

Boga Światło go rozświetli, ukaże się przed tronem jego czysta dusza i w drogę poprzez miłość i wolę Syna Bożego nową wyrusza, pełną radości poprzez osiągnięte poznanie i niech tak się stanie!

To dla ciebie duchu jest nowe wezwanie! Jak masz jakieś wątpliwości najmniejsze, to odwróć się na pięcie i odejdź, boś szkodnikiem jest wielkim, odczuwanie w tobie zanikło, rozumowa larwa cię toczy i zamknęła tobie oczy.

Ci, co widzą poprzez swoje serca niech się radują ze swojego poznania Prawdy, poprzez przejawienie Syna Bożego, którego mają łaskę rozpoznać przez swoje wnętrze.

Miłość i Wola Boga Ojca w waszych sercach wam odpowie: czy słyszycie żywe Słowo Boga? To dla was wielkie przeżycie, jasne i czytelne.

Krzyż Prawdy i Gołębica to dwa znaki, które mówią o Miłości, która tu na ziemi rozkwita dla was, dla ludzi, aby drogi już nie zgubić!

Bądź czujny i w modlitwie zanurzony patrz, abyś Syna Bożego, Jezusa Chrystusa nie przeoczył, bo trudno ci później będzie czas utracony dogonić.

Światło mówi do ciebie jasno, słyszysz i czujesz w rytm serca swego postępujesz, nie rozmyślaj, a kochaj bliźniego i od tego zacznij!

Pochyl się nad swoim życiem i zastanów się, co jeszcze chcesz, płomień Światła czy cień ciemności, wybór masz!

Światło zawsze zwycięży, a szczególnie teraz, gdy mocno jest zakotwiczone na tej ziemi, szukaj go, przecież tęsknotę do utraconego raju w sobie masz.

Chcesz do domu wrócić, to wracaj, drogę znasz. Brama przez Syna Bożego do Ojca Boga otwarta jest, czy ją rozpoznasz, to już twoja rzecz. Więc się budź lub idź spać. W sobie wszystko masz, wzlot zacząć już jest czas, wzlatuj i leć naprzeciw Światła do wiecznej Prawdy.

Naucz się latać tu na ziemi, umiejętność tą znasz i masz.

Czyż życie nie jest przygodą piękną?

Po co rozum masz? Aby wyciągał wnioski i jako narzędzie wykonał pracę na rzecz twojego ducha, boś duchowy jest. To wiesz, więc, w czym rzecz?

NA SKALNEJ PÓŁCE

NA SKALNEJ PÓŁCE

3.

Na skalnej półce stoi człowiek już rok cały na tej ziemi i nie widzi zagrożenia. Jeszcze jeden krok i straci oparcie pod stopami!

Na czymś próbuje się oprzeć targany wewnętrznymi uczuciami, nie wie komu ma zaufać, wiele razy już się zraził, każdy coś innego szepcze mu do ucha. Sam jeszcze jest za słaby, aby dalej iść się odważył. Nie wierzy sobie samemu, trudno oprzeć się na własnych przeżyciach. Ciągle szuka nowych doświadczeń i potwierdzeń swojego odczucia.

A przecież wystarczy Boga w modlitwie poprosić o wskazanie kierunku i wszystko zaczyna się zmieniać, staje się czytelniejsze.

Każdemu ciało ziemskie jest dane i do rozwoju musi być wykorzystane, aby tu na ziemi się nauczyć, rozpoznać Prawdę i nie kluczyć.

Nie słuchać nawiedzonych, bo ich język zakrzywiony, oni sami nie wiedzą co mówią, na złą drogę prowadzą. Więc przejdź przez wodospad oczyszczenia, otwórz szeroko oczy, nastaw dwoje uszu, język bardziej miej schowany i magnesem serca ustaw się na Prawdy kierunek, taki jak ty sam czujesz. Bądź konsekwentny i systematyczny w pracy nad sobą, przecież życie to proces energetyczny.

Słowo Pana jest żywe i każdego po słowach jego rozpoznasz, posłuchaj jego brzmienia, a na wielu poziomach czytelnika poznasz. On się nie ukryje, nie jest w stanie i w ten sposób osiągniesz danej osoby początkowe poznanie. I wiesz co dalej robić, czy ominiesz go łukiem, czy pozwolisz sobie szkodzić. »Z mądrym lepiej zgubić niż z głupim znaleźć«, znasz to przysłowie doskonale.

Wsłuchuj się w każde słowo, ono zawsze cię dobrze pokieruje, w słowo, a nie w osobę, która tobą manipuluje.

I nie musisz skakać w dół, a spokojnie poruszać się do góry, do poznania przez miłość, gorące przeżycia same.

BOŻE OJCZE, BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONY…!

BOŻE OJCZE, BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONY…!

2.

Boże Ojcze, bądź błogosławiony poprzez Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, poprzez Miłość i Wolę Boga Ojca, poprzez miłość i wolę Syna Bożego, poprzez miłość i wolę Ducha Świętego, poprzez miłość i wolę do człowieka każdego, poprzez miłość i wolę Słowa Żywego do twora każdego, aby rósł i jaśniał w poszukiwaniu Stworzyciela!

W nieustannym trudzie modlitwy Bogu ofiarowuję, wszystkie myśli, słowa i uczynki, poprzez miłość i wolę serce swoje Bogu Ojcu oddać wolę!

Zawsze czujnie się zachowuję i rozważnie postępuję, poprzez swoje kroki idę przez obłoki do Ojca, swego Pana drogą jak tęcza malowana, gdzie śpiewy słychać chórów niebieskich, Boga Ojca naszego nieustannie wychwalającego.

I tak idąc drogą tęczy całkowicie zasłuchany z chórem razem śpiewam będąc zakochany. Wszędzie widzę tylko jasne serca, które zachwycają mnie czystością swoją i do dalszej drogi zachęcają.

Co przystanę, to zdumienie mnie przenika nad doskonałością całego stworzenia, przecież to tylko dzieło rąk Mistrza, do którego zmierzam.

Im dłużej idę i więcej drogi przebywam, to moje przekonanie i przeżycie mówi, że dobrze wybrałem, a serce coraz większe oczy robi, ponieważ tylko miłość wszędzie znachodzi i do Boga Ojca mego nieustannie zanosi słowa podzięki, a modlitwa ducha mego rozpala coraz mocniej, swym żarem na twarzy uśmiech różowy maluje i już tylko krok do stanu wiecznej ekstazy.

Problemy na swej drodze spotkane rozwiązuję, choćby niewyobrażalnie wielkie, aby w przyszłości droga przeze mnie przebywana była jeszcze piękniej.

I dziękuję Bogu Ojcu tu na ziemi za spływające chwile radości i smutku, za dar wielu zmian co chwilę, ruszając się nieustannie wiem, że żyję.

Ciągle się pytam; Czy właściwie i czy w dobrym idę kierunku?

A stworzenie będąc mową mego Pana już od rana na te pytania odpowiada przez podszepty, myśli, sytuacje, znaki i ze zdziwieniem, z dużymi oczami przez serce czuję, że dobrze się ogólnie kieruję na latarnię czystego Światła i dalej maszeruję.

Powodzenie i porażkę akceptuję, i serce swoje hartuję poprzez codzienne doświadczenia.

Dziękuję Boże Ojcze za tą tęczą malowaną drogę do raju.

A może dalej mój duch chce doświadczeń i targań uczuciami, to w górę, to w dół, to w prawo, to w lewo, to zamknąć koło albo nowe otworzyć?

Czy tak wygląda Krzyż Prawdy, czy taki jest ruch wieczny?

Odpowiedź znasz, a jak nie to już nadszedł taki czas!